Ujawnione toksyczne dziedzictwo glifosatu
Jeśli chodzi o kontrowersyjny herbicyd Monsanto, zawiodły nas zarówno społeczność naukowa głównego nurtu, jak i nasze instytucje regulacyjne.
We wrześniu 2012 roku uczestniczyłem w konferencji żywieniowej, na której dr Don Huber z Purdue University mówił na temat „glifosatu". Glifosat jest aktywnym składnikiem herbicydu Roundup. Chociaż glifosat nie jest powszechnie znaną nazwą, wszyscy słyszeli o Roundup. Przejedź przez Stany Zjednoczone, a zobaczysz rozległe pola oznaczone etykietami upraw z napisem „Roundup Ready".
Monsanto, firma z siedzibą w Missouri, która była pierwotnym producentem Roundup, została przejęta przez niemiecką firmę Bayer w 2018 roku jako część działu nauk o uprawach. Monsanto reklamuje glifosat jako niezwykle bezpieczny, ponieważ jego główny mechanizm toksyczności wpływa na szlak metaboliczny w komórkach roślinnych, którego nie posiadają komórki ludzkie. To właśnie – przypuszczalnie – sprawia, że glifosat jest tak skuteczny w zabijaniu roślin, podczas gdy – przynajmniej teoretycznie – nie szwankuje ludzi i inne zwierzęta.
Ale jak zauważył dr Huber tego dnia zachwyconej publiczności, ludzkie komórki mogą nie posiadać szlaku szikimowego, ale mają go prawie wszystkie nasze mikroby jelitowe. Wykorzystują szlak szikimowy, centralny szlak biologiczny w ich metabolizmie, do syntezy tryptofanu, tyrozyny i fenyloalaniny, trzech z dwudziestu kodujących aminokwasów, które tworzą białka naszego organizmu. Właśnie dlatego, że ludzkie komórki nie posiadają szlaku szikimowego, polegamy na naszej mikroflorze jelitowej, a także na diecie, aby zapewnić nam te niezbędne aminokwasy.
Być może nawet ważniejsze jest to, że drobnoustroje jelitowe odgrywają zasadniczą rolę w wielu aspekty zdrowia ludzkiego. Kiedy glifosat szkodzi tym drobnoustrojom, nie tylko tracą one zdolność do wytwarzania tych niezbędnych aminokwasów dla gospodarza, ale także tracą zdolność pomagania nam na wszystkie inne sposoby, w jakie zwykle wspierają nasze zdrowie.
Pożyteczne drobnoustroje są bardziej wrażliwe na glifosat, co powoduje rozwój patogenów. Wiemy na przykład, że dysbioza jelit wiąże się z depresją i innymi zaburzeniami psychicznymi. Zmiany w rozmieszczeniu drobnoustrojów mogą powodować zaburzenia immunologiczne i choroby autoimmunologiczne. Choroba Parkinsona jest silnie powiązana z prozapalnym mikrobiomem jelitowym. Jak wynika z niezwykłych badań przeprowadzonych na ludzkim mikrobiomie w ciągu ostatniej dekady, szczęśliwe bakterie jelitowe są niezbędne dla naszego zdrowia, w tym w sposób, którego naukowcy jeszcze w pełni nie zrozumieli.
Dr Huber wyjaśnił również, że glifosat jest chelatorem, małą cząsteczką, która ściśle wiąże się z jonami metali. W fizjologii roślin chelatacja glifosatu zaburza pobieranie przez roślinę niezbędnych minerałów z gleby, w tym cynku, miedzi, manganu, magnezu, kobaltu i żelaza. Badania wykazały, że rośliny wystawione na działanie glifosatu pobierają do swoich tkanek znacznie mniejsze ilości tych krytycznych minerałów. Kiedy jemy żywność pochodzącą z tych ubogich w składniki odżywcze roślin, stajemy się również niedoborami składników odżywczych.
Glifosat zakłóca również symbiotyczny związek między korzeniami roślin a bakteriami glebowymi. Wokół korzeni rośliny znajduje się strefa gleby zwana ryzosferą, która obfituje w bakterie, grzyby i inne organizmy. Glifosat zabija organizmy żyjące w ryzosferze, co następnie zakłóca pobieranie azotu przez rośliny, a także wielu różnych minerałów. Ta ingerencja dalej przekłada się na niedobory minerałów w naszej żywności. Glifosat powoduje również, że odsłonięte rośliny są bardziej podatne na choroby grzybowe. A choroby grzybowe mogą prowadzić do skażenia naszej żywności mykotoksynami wytwarzanymi przez grzyby chorobotwórcze.
Wyszedłem z wykładu dr Hubera przekonany, że muszę się dużo więcej dowiedzieć o glifosacie.
Bajka na jutro
Oboje moi rodzice dorastali na rodzinnych farmach w małych miasteczkach w południowym Missouri. Obszar ten jest obecnie nieużytkiem środowiskowym i gospodarczym, ponieważ duże rolnictwo agrochemiczne zmusiło większość drobnych rolników do bankructwa. Jako dziecko odwiedzałem dziadków na ich farmach, zbierając jajka z kurnika, podziwiając krowy i ich cielęta na polach oraz pomagając przy stoisku z owocami, gdzie rodzice mojego taty sprzedawali jabłka i brzoskwinie. Kiedy miałam 13 lat, mój dziadek został znaleziony martwy na swoim traktorze, z otwartą torbą DDT u boku.
W latach 40. i 50. Amerykanom powiedziano, że herbicydy i insektycydy, takie jak DDT, są bezpieczne. DDT to organochlorek użyty po raz pierwszy przez wojsko podczas II wojny światowej do zwalczania wszy, dżumy dymieniczej, malarii i tyfusu. Chociaż DDT skutecznie zapobiegało malarii, konsekwencje środowiskowe jego stosowania były druzgocące, zwłaszcza że ludzie zaczęli go coraz częściej używać w coraz szerszych zastosowaniach do zwalczania szkodników.
Przeczytałem książkę Rachel Carson Silent Spring w 1962, wkrótce po jej opublikowaniu. Jako biolog morski z wykształcenia, Carson potępił przemysł chemiczny za jego nieodpowiedzialną kampanię dezinformacyjną. Namalowała ponury obraz, w którym wiosną nie śpiewają ptaki. Nazwała to „bajką na jutro", co prześladuje mnie do dziś. Silent Spring szczegółowo bada, w jaki sposób DDT i inne chemikalia zatruwały dziką przyrodę – od dżdżownic w glebie po młode łososie w rzekach i oceanach. Książka Carsona wywarła na mnie ogromny wpływ i pomogła mi zrozumieć przedwczesną i niespodziewaną śmierć dziadka.
Mniej więcej w tym samym czasie dowiedziałem się również o katastrofie talidomidu. Talidomid, produkowany przez niemiecką firmę farmaceutyczną, był przepisywany kobietom w ciąży, aby pomóc w porannych mdłościach i problemach ze snem. Był agresywnie sprzedawany i reklamowany jako bezpieczny. Ale tysiące dzieci, których matki przyjmowały talidomid w czasie ciąży, urodziły się z wadami wrodzonymi, w tym brakiem rąk i nóg. Studiując zdjęcia tych zdeformowanych i nieszczęśliwych dzieci w czasopiśmie, zdałem sobie sprawę, że czasami produkty, które rzekomo poprawiają nasze życie, mogą mieć poważne negatywne skutki – i że firmom, które je sprzedają, nie można ufać, że powiedzą nam całą prawdę o stwarzonym ryzyku, jakie stwarzają ich produkty.
Stany Zjednoczone uniknęły tej katastrofy, która zniszczyła życie co najmniej 10 000 dzieci w Europie, dzięki dzielnemu naukowcowi, Frances Oldham Kelsey. Dr Kelsey był urodzonym w Kanadzie recenzentem dla amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, odpowiedzialnym za zatwierdzenie lub odrzucenie wniosku o licencję na dystrybucję leku w Stanach Zjednoczonych. Chociaż stanęła w obliczu ogromnej presji i chociaż talidomid został już zatwierdzony do stosowania w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Niemczech, dr Kelsey odrzuciła wniosek po tym, jak stwierdziła, że nie ma wystarczających dowodów na to, że stosowanie go w czasie ciąży jest bezpieczne. Byłem wtedy młody, optymistyczny i patriotyczny. Pamiętam, jak myślałem, że miałem szczęście mieszkać w Stanach Zjednoczonych, kraju, który chronił swoich obywateli przed taką katastrofą.
Ukrywanie się w Plain Sight
W latach pięćdziesiątych, w małym miasteczku w nadmorskim Connecticut, gdzie dorastałem, żywe skarby były wszędzie: biedronki, ważki, motyle, trzmiele, koniki polne, błyskawice, gigantyczne chrząszcze, które nazywaliśmy szczypiącymi robakami, ropuchy i dziesiątki ćwierkających zabawnych wiewiórek. Modliszki były rzadką przyjemnością, ale wieczorem można było liczyć na świetliki i nietoperze nad głową, gdy cienie rosły.
Dziś mieszkam poza Bostonem, w miejscu o podobnym klimacie do miasta Connecticut, w którym spędziłem dzieciństwo. Jednak na naszej podmiejskiej ulicy rzadko można zobaczyć dziką przyrodę. Od czasu do czasu wiewiórka, a na wiosnę jeden lub dwa motyle. Nie musimy już czyścić przedniej szyby ze wszystkich martwych owadów, które gromadzą się w letni dzień. Oczywiście dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, co tracą.
Jednak nie ma wątpliwości, że coś katastrofalnego się dzieje, nawet jeśli trudno nazwać go dokładnie. Tempo wymierania gatunków jest dziś setki, a nawet tysiące razy szybsze niż w ciągu ostatnich dziesiątek milionów lat. Naukowcy zajmujący się środowiskiem ostrzegają, że już wkroczyliśmy w szóste masowe wymieranie. Cierpi również na zdrowie ludzkie. W ciągu ostatnich kilku dekad nastąpił alarmujący wzrost wielu chorób przewlekłych na całym świecie, zwłaszcza w krajach, które przyjmują dietę w stylu zachodnim, opartą na uprzemysłowionym rolnictwie. Wiele z tych chorób ma składnik autoimmunologiczny. Obejmują one chorobę Alzheimera, autyzm, celiakię, cukrzycę, zapalenie mózgu, nieswoiste zapalenie jelit i otyłość.
Wydaje się, że coś strasznego wpływa na każdą żywą istotę na planecie — na owady, zwierzęta i zdrowie ludzi, w tym dzieci. Coś chowającego się na widoku. Chociaż nie możemy zredukować wszystkich problemów środowiskowych i zdrowotnych jednego podstępnego rzeczy, wierzę, że jest wspólny mianownik. Tym wspólnym mianownikiem jest glifosat.
Ten problem jest zbyt ważny, aby go zignorować. Moim celem jest przekonanie każdego, kto je, każdego, kto ma dzieci i każdego, kto dba o zdrowie ludzi i planety, że musimy przyjrzeć się znacznie uważniej i znacznie uważniej wpływowi glifosatu na zaopatrzenie w żywność. Zawiodły nas zarówno środowisko naukowe, jak i nasze instytucje regulacyjne. Nadszedł czas, aby rzucić światło na cienie – aby przekonać świat o diabolicznym mechanizmie toksyczności glifosatu i dać sobie narzędzia, których potrzebujemy, aby zrozumieć, w jaki sposób glifosat nam szkodzi i co możemy zrobić, aby chronić siebie i nasze rodziny.
Stephanie Seneff jest starszym pracownikiem naukowym w Laboratorium Informatyki i Sztucznej Inteligencji MIT. Posiada tytuł licencjata z biologii ze specjalizacją w zakresie żywności i żywienia oraz tytuł magistra, inżyniera i doktora z elektrotechniki i informatyki, wszystkie z MIT. Jest autorką ponad trzech tuzinów recenzowanych artykułów w czasopismach naukowych na tematy związane z chorobami człowieka, niedoborami żywieniowymi i narażeniem na toksyny. Skupiła się w szczególności na herbicydzie glifosacie i mineralnej siarce. Dr Seneff jest autorem Toxic Legacy.
Czy szukałaś/eś poza mass media informacji o wpływie glifostatu na organizmy żywe?
When you subscribe to the blog, we will send you an e-mail when there are new updates on the site so you wouldn't miss them.


Komentarze