Rząd federalny wyznaczył swoją politykę koronawirusową na jesień. W dokumencie przesłanym do krajów związkowych i Bundestagu wyraźnie zapowiada się, jakie środki należy podjąć.
Ale to nie wszystko: rząd federalny chce „2G zamiast 3G". I to nie oznacza demontażu masztów telefonii komórkowej, ale demontaż podstawowych praw ludzi. Zamiast „wyzdrowiali, przetestowani i zaszczepieni" stosuje się tylko „zaszczepieni i wyzdrowiali".
Nawet przy ujemnym teście koronowym osoby niezaszczepione nie mogą już chodzić do restauracji itp., a „ograniczenia dotyczące kontaktu" dla osób niezaszczepionych również mogą zostać rozszerzone. Oczywiście tego nie chcesz, ale może to być konieczne. Przeciążenie systemu opieki zdrowotnej, długofalowe konsekwencje – już wiesz.
Taki jest plan z Berlina - władcy otwarcie sterują krajem do kolejnej blokady, niezależnie od konkretnej sytuacji zagrożenia. Władcy już to wiedzą i chcą to wiedzieć przy 18. To, czy środki zostaną wdrożone, zależy od premierów i teoretycznie od parlamentów, które jednak od dłuższego czasu tylko wymachują ręką.
Przede wszystkim jedna osoba mogła zatrzymać projekt: Armin Laschet. Aby to zrobić, musiałby otwarcie sprzeciwić się Angeli Merkel. Będzie to objawienie jego kariery politycznej.
Nie trzeba jednak daleko szukać, aby wiedzieć, że te zaplanowane działania są całkowicie niewystarczające. W Holandii i Wielkiej Brytanii były te przerażające fale delta, które zdarzały się ostatnio, czego Niemcy mogą się spodziewać. Ale po kilku tygodniach ich liczba ponownie gwałtownie spada. W Holandii liczba nowych infekcji spadła już o ponad dwie trzecie, a sytuacja jest podobna w Wielkiej Brytanii. Liczba hospitalizacji wzrosła tylko nieznacznie i ponownie spada w Wielkiej Brytanii. Gdybyś tylko spojrzał na liczbę zgonów z powodu koronawirusa, nie zauważyłbyś, że obecnie jest tam „fala".
Ale dla polityki w tym kraju wszystko przez długi czas wydaje się tylko grą, kampanie wyborcze, nie denerwuj się. Rząd federalny używa zwrotów z przedszkola, aby opisać procedurę, która jest niczym innym jak atakiem na swobody obywatelskie, który jest bezprecedensowy w historii tej republiki. Mówią „2G", mają na myśli: Podstawowe prawa podlegają tylko ograniczeniom dotyczącym koronawirusa i szczepień.
„Prawo podstawowe" i tak wydaje się być rodzajem myślenia lateralnego, z pogranicza teorii spiskowej. Nazwijcie mnie naiwnym, ale kiedyś w szkole nauczyłem się, że podstawowe prawa są niezbywalne.
I to nie tylko w zasadzie, teoretycznie i w podręcznikach historii, ale dziś, tu, teraz, dla mnie i na zawsze. Można dyskutować, czy powinno być możliwe zastosowanie ogólnych ograniczeń w scenariuszu ostrej katastrofy przez bardzo ograniczony czas. Ale to, co się tutaj dzieje, jest arbitralne.
Nagłe ograniczenie praw podstawowych nie musi już być usprawiedliwiane, jest to oczywiste, dopóki nie zostaną przedstawione dowody przeciwne. Osobom nieszczepionym na początku nie wolno nic robić, a potem zobaczymy. Do czasu.
Swoimi planami kanclerz udowadnia, że jej krytycy zawsze mieli rację: traktuje wolność tak, jakby nie chodziło o Ustawę Zasadniczą, ale o przepisy ruchu drogowego.
Jakby nie chodziło o fundamenty demokracji, rządy prawa, prawa człowieka. Nie ma dla nich znaczenia, tylko zarządzanie. Niewłaściwe zarządzanie krajem.
Czy szukałaś/eś poza mass media informacji o możliwościach układu odpornościowego ludzi?
Udostępnij wpis swoim znajomym aby mogli zapoznać się z pełnym spektrum informacji i wyrobili sobie własne zdanie nt obecnej sytuacji na Ziemi.