Przez Pragmatyk dnia poniedziałek, 13 wrzesień 2021
Kategoria: Finanse

Wielki napad na złoto w USA z 1933 r.

Minęło 75 lat odkąd rząd federalny, na fałszywych podstawach walki z Wielkim Kryzysem, nakazał konfiskatę całego złota monetarnego od Amerykanów, zezwalając na trywialne ilości do celów ozdobnych lub przemysłowych. 

Tak się składa, że ​​jest to jeden z odcinków, które opisujemy szczegółowo z Kevinem Gutzmanem w naszej nowej książce Kto zabił konstytucję? Losy amerykańskiej wolności od I wojny światowej do George'a W. Busha . Z drugiej strony, z punktu widzenia typowej amerykańskiej klasy, incydent mógł równie dobrze nie mieć miejsca.

Kluczowym aktem prawnym w tej historii jest ustawa o bankowości kryzysowej z 1933 r., którą Kongres uchwalił 9 marca bez przeczytania jej i po najbardziej trywialnej debacie

Lider Izby Reprezentantów Bertrand H. Snell (R-NY) hojnie przyznał, że „całkowicie nietypowe" było uchwalenie przepisów, które „nie są nawet drukowane w czasie, gdy są przedstawiane". 

Zachęcał swoich kolegów, aby to wszystko przeszli: „Dom się pali, a prezydent Stanów Zjednoczonych mówi, że tak można ugasić ogień. [Oklaski] A dla mnie w tej chwili jest tylko jedna odpowiedź na to pytanie, a mianowicie przekazać prezydentowi to, czego żąda i mówi, że jest konieczne do zaradzenia sytuacji."

Ustawa z mocą wsteczną zatwierdziła m.in. zamknięcie na kilka dni w ubiegłym tygodniu przez prezydenta prywatnych banków w całym kraju, czego nie zadał sobie bez trudu prawnego uzasadnienia. Dało to sekretarzowi skarbu prawo do żądania od wszystkich osób fizycznych i korporacji przekazania wszystkich złotych monet, złotych sztabek lub złotych certyfikatów, jeśli w jego ocenie „takie działanie jest konieczne dla ochrony systemu walutowego Stanów Zjednoczonych".

Emergency Banking Act cofnął się w czasie, aby zmienić ustawę Trading with Enemy Act z 1917 r., która pierwotnie miała na celu kryminalizację stosunków gospodarczych między obywatelami amerykańskimi a zadeklarowanymi wrogami Stanów Zjednoczonych. 

Jeden przepis ustawy przyznał prezydentowi uprawnienia do regulowania, a nawet zabraniania „na podstawie takich zasad i przepisów, jakie może on nakazać … wszelkich transakcji w walutach obcych, eksportu lub przeznaczania złotych lub srebrnych monet, kruszców lub walut … przez jakąkolwiek osobę ze Stanów Zjednoczonych." 

W 1918 r. ustawa została zmieniona, aby przedłużyć jej postanowienia o dwa lata poza zakończenie działań wojennych i umożliwić prezydentowi „dochodzenie, regulowanie lub zakazywanie" nawet „gromadzenia" złota przez Amerykanina.

Po upływie tych dwóch lat powszechnie uważano, że ustawa o handlu z wrogiem wyszła z użycia. Ale Sąd Najwyższy wyjaśnił później, że przepisy ustawy nie ograniczały się jedynie do I wojny światowej i kolejnych dwóch lat – „była gotowa na spotkanie z dodatkowymi wojnami i dodatkowymi wrogami" i mogła zostać ponownie wcielona do służby w tych okolicznościach. (W 1917 nikt nie podejrzewał, że tymi „dodatkowymi wrogami" okaże się sam naród amerykański.) 

Po poprawkach ustawą o bankowości kryzysowej z 1933 r. ustawa o handlu z wrogiem nie mówi już, że po prostu „w czasie wojny" Czy prezydent mógłby zabronić wywozu złota lub podjąć działania przeciwko „gromadzeniu" (tj. trzymaniu pieniędzy).„podczas każdego innego okresu stanu wyjątkowego ogłoszonego przez prezydenta".

Miesiąc później, powołując się na ustawę o bankowości kryzysowej i jej poprawkę do ustawy o handlu z wrogiem, prezydent nakazał wszystkim osobom fizycznym i korporacjom w Ameryce przekazanie swoich zasobów złota rządowi federalnemu w zamian za równoważną ilość waluty papierowej

Waluta papierowa, którą otrzymywali w zamian za złoto, zawsze była wymienialna na złoto w przeszłości, więc niewielu widziało coś złego w tej przymusowej transakcji i większość wierzyła zapewnieniom rządu, że jest to w jakiś sposób konieczne do walki z kryzysem. 

Dopiero później odkryli, że nie odzyskają tego złota, a papierowe dolary, które otrzymali w zamian, zostaną zdewaluowane.

5 czerwca 1933 r., na polecenie prezydenta, Kongres podjął kolejny krok, uchwalając wspólną rezolucję zakazującą „żądania zapłaty w złocie lub określonym rodzaju monety lub waluty, lub w kwocie pieniężnej Stanów Zjednoczonych

Państwo mierzyło to w ten sposób." Każde postanowienie w prywatnym lub publicznym zamówieniu obiecujące płatność w złocie zostało w ten sposób unieważnione. Płatności można było dokonać w dowolny sposób, który rząd uznał za legalny środek płatniczy, a złota nie można było używać nawet jako miary do określania należnej kwoty papierowych pieniędzy.

Przez następne sześć miesięcy prezydent Roosevelt prowadził nieregularny kurs monetarny. Każdego dnia deklarowana była nowa cena złota, na podstawie której nikt nie mógł się domyślić

Prywatne kredyty w efekcie ustały, a wartość dolara stale się zmieniała w perspektywie postępującej dewaluacji. Jak to ujął senator Carter Glass (D-VA), „Żaden człowiek poza przytułkiem dla obłąkanych nie pożyczy dziś swoich pieniędzy na hipotekę rolną". 

I tak rząd mógłby triumfalnie ogłosić, że skoro sektor prywatny okrutnie pozbawia Amerykanów kredytu, będzie musiał wkroczyć i udzielić ulgi.

W międzyczasie senator William Borah zapewniał swoich rodaków, że jeśli chodzi o narodowy system monetarny, „nie ma ograniczeń dla władzy Kongresu. Nie jest on w żaden sposób ograniczony. Ten podmiot nie jest ograniczony, a zatem jest tak samo, jak gdyby nie było żadnej Konstytucji". 

Borah próbował również argumentować, że „kiedy jednostka przyjmuje zobowiązanie płatne w złocie", robi to „z pełnym zrozumieniem, że rząd może zmienić swoją politykę monetarną w dowolnym momencie i że musi zaakceptować wszystko, co Kongres mówi w określonym czasie. stanowią pieniądze".

Obowiązuje tu ogólna zasada (od której zdarzają się sporadyczne wyjątki), że żaden senator nie powinien być w żadnym wypadku wysłuchany: władza Kongresu nad pieniędzmi jest w rzeczywistości bardzo ograniczona. Ma moc „ubijania pieniędzy, regulowania ich wartości i monet zagranicznych oraz ustalania standardu miar i wag".

Wybijanie pieniędzy odnosi się po prostu do procesu pozyskiwania metalu szlachetnego, przekształcania go w monety i stemplowania tych monet ze wskazaniem ich zawartości metalu. Władza regulowania wartości pieniądza nie pociąga za sobą władzy rozrzedzania wartości pieniądza przez inflację, absurdalną i wyrachowaną interpretację. 

Regulacja wartości pieniądza jest mocą deklaracji i porównania, dzięki której pewien standard monetarny jest porównywany z innymi monetami w obiegu, a kurs wymiany tych różnych rodzajów waluty ustalany jest na podstawie ilości metali szlachetnych (z należytym uwzględnieniem różnych wartości różnych metali szlachetnych) w każdym. Innymi słowy, gdyby Kongres miał zadeklarować w ustawie, jaki jest przeważający rynkowy kurs wymiany między złotem a srebrem, a tym samym „regulować"

Dlatego ta władza pojawia się w tej samej klauzuli z mocą „ustalania standardu miar", co obejmuje mierzenie ustalonych standardów w celu zapewnienia jednolitości w całym kraju. Ta władza nie daje Kongresowi prawa do ogłaszania, że ​​jedna dziesiąta funta zostanie uznana za funt, ale do wzięcia już istniejącego standardu i skodyfikowania go. 

Każda ustawa monetarna uchwalona od ratyfikacji Konstytucji do lat 30. XX w. rozumiała prawo Kongresu do regulowania „wartości" pieniądza nie w sensie deklarowania, że ​​pieniądz posiada jakąś arbitralną wartość, która odpowiada kaprysom polityków lub bankierów centralnych, ale ma sens ustalania względnych wartości złotych i srebrnych monet w kategoriach ciągle zmieniających się względnych wartości tych metali na wolnym rynku.

Co więcej, „dolar" nie był terminem arbitralnym w momencie tworzenia Konstytucji. Pod koniec XVIII wieku wszyscy wiedzieli, co oznacza „dolar": srebrny dolar hiszpański, który był w powszechnym użyciu w Stanach Zjednoczonych

Konstytucja dwukrotnie odnosi się do dolara — w Artykule I, Sekcji 9, Klauzuli 1 (klauzula, którą wszyscy rozumieli jako obejmująca podatek od importu niewolników) oraz w Siódmej Poprawce (która chroniła prawo do procesu przed ławą przysięgłych w postępowaniu cywilnym). sprawy dotyczące co najmniej dwudziestu dolarów).

Gdyby dolar był czymś, czym Kongres mógł dowolnie manipulować, lub gdyby „dolar" był jedynie ogólnym terminem odnoszącym się do wszystkiego,Kongres powinien arbitralnie zdecydować się na uznanie za walutę, Południe nigdy nie zaakceptowałoby tej klauzuli – ani samej Konstytucji

Kongres mógł manipulować dolarem, aby podatek od importu niewolników był zaporowo wysoki. Mógł również skutecznie znieść proces przed ławą przysięgłych w sprawach cywilnych, zarabiając dwadzieścia „dolarów" astronomicznie wysoką sumą pieniędzy.

Trybunał nigdy nie wypowiedział się w sprawie konstytucyjności zajęcia złota (z powodów, o których spekulujemy w naszej książce), którego legalność po prostu uznał za pewnik. Sprawy, które wybrała do rozpoznania, dotyczyły unieważnienia złotych klauzul w umowach publicznych i prywatnych. Znane jako Gold Clause Cases, sprawy Norman przeciwko Baltimore & Ohio Railroad Co. , Nortz przeciwko Stanom Zjednoczonym i Perry przeciwko Stanom Zjednoczonym zostały zakwestionowane w styczniu 1935 r. i rozstrzygnięto je w następnym miesiącu. 

W każdym przypadku Prezes Trybunału Charles Evans Hughes napisał opinię dla Trybunału; Sędzia McReynolds sformułował jeden sprzeciw, który zastosował do wszystkich trzech.

Trybunał orzekł w pierwszych dwóch sprawach, że rząd federalny był uprawniony do anulowania wszystkich prywatnych kontraktów na złoto. Utrwalanie złotych klauzul byłoby równoznaczne z „próbą frustracji" „konstytucyjnej władzy Kongresu nad systemem monetarnym kraju… [Te klauzule kolidują z wykonywaniem władzy przyznanej Kongresowi". Nie istniał żaden materiał dowodowy dla żadnego aspektu tego argumentu.

Perry , trzeci przypadek, dotyczył człowieka, który kupił w złocie obligacje USA płatne w złocie i domagał się zapłaty w złocie lub w równowartości w walucie papierowej

Ponieważ rząd zamierzał zapłacić zamortyzowanymi dolarami, wierzył, że otrzymuje znacznie mniej, niż był uprawniony zgodnie z warunkami obligacji. 

Wartość nominalna obligacji wynosiła 10 000 dolarów w złocie. W rozdętych dolarach Ameryki post-standardowej złota, zaspokojenie tego, co rząd zlecił mu zapłacić, wymagałoby prawie 17 000 dolarów w papierowej walucie.

Sąd stwierdził, że powód był rzeczywiście uprawniony do swojego złota, ponieważ rząd miał obowiązek dotrzymać obietnic. Ale nie płacąc mu złota, rząd tak naprawdę nie krzywdził go, ponieważ posiadanie złota było teraz nielegalne. Innymi słowy, jeśli rząd zapłaciłby mu w złocie, i tak musiałby skonfiskować mu to złoto, ponieważ posiadanie złota było niezgodne z prawem.

Przemawiając w imieniu mniejszości, sędzia McReynolds oświadczył:

Sprawiedliwi ludzie z odrazą odnoszą się do odrzucenia i grabieży obywateli przez ich suwerena; ale jesteśmy proszeni o potwierdzenie, że Konstytucja dała moc do wykonania obu.

Nie ma definitywnej delegacji takiego uprawnienia; i nie możemy uwierzyć, że dalekowzroczni twórcy, którzy pracowali z nadzieją ustanowienia sprawiedliwości i zapewnienia błogosławieństw wolności, zamierzali, aby oczekiwany rząd miał władzę unicestwienia swoich własnych zobowiązań i zniszczenia tych samych praw, które usiłowali chronić.

Nie tylko nie ma pozwolenia na takie działania; są hamowane. I żadna obfitość słów nie jest w stanie dostosować ich do naszego statutu.

Sędzia McReynolds

Na argument, że obligatariusz nie poniósł żadnej szkody, odmawiając mu zapłaty w złocie, ponieważ posiadanie złota jest obecnie nielegalne, sprzeciwiający się odpowiedział: „Zobowiązań nie można legalnie uniknąć poprzez zakazanie wierzycielowi otrzymania obiecanej rzeczy… nie będzie poważnej trudności w oszacowaniu wartości 25,8 ziaren złota w walucie będącej obecnie w obiegu". 

Po zerwaniu umowy o zapłatę w złocie posiadacz był przynajmniej moralnie uprawniony do otrzymania w walucie nie tylko nominalnej kwoty obligacji, ale także kwoty w papierowych dolarach odpowiadającej tym, co zarobiłby, gdyby płatność mogła zostać dokonana w złocie

„Gdyby rząd powiedział, że naruszyliśmy nasz kontrakt, ale uniknęliśmy konsekwencji poprzez nasz własny statut, byłoby potworne.

„Utrata reputacji za honorowe postępowanie", zakończyła opozycja, „przyniesie nam niekończące się upokorzenia; zbliżający się chaos prawny i moralny jest przerażający".

W latach 70. rząd federalny po raz kolejny zezwolił Amerykanom na posiadanie złotych monet. Ale kiedy nadszedł czas, aby ponownie je wybić, upewnił się, że złote monety nigdy nie będą w obiegu i nie zastąpią stale deprecjonującej papierowej waluty drukowanej przez rząd USA: prawo wymagało, aby takie monety mogły być w obiegu o wartości nominalnej tylko w niewielkim ułamku ich wartości rynkowej.

Pełna historia konfiskaty złota jest w rzeczywistości znacznie gorsza niż ta i opowiadamy ją w Who Killed the Constitution? 

To, czego uczy nas ten epizod, to nie tyle, że musimy „powrócić do Konstytucji", chociaż byłoby to ulepszenie w stosunku do tego, co mamy teraz, ale raczej, że nie można oczekiwać, że kawałki papieru, które same rządy interpretują, powstrzymują rządy przed działaniem co ich zdaniem może im ujść na sucho.

Lysander Spooner powiedział kiedyś, że wierzy, że „przez fałszywe interpretacje i nagie uzurpacje, rząd w praktyce bardzo szeroko i prawie całkowicie odmiennie postępuje od tego, co sama Konstytucja rzekomo dopuszcza". 

Jednocześnie nie mógł oczyścić konstytucji, ponieważ „albo autoryzowała taki rząd, jaki mieliśmy, albo była bezsilna, by temu zapobiec. W każdym razie nie nadaje się do istnienia". Trudno się z tym kłócić.

Autor:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Tom Woods, starszy pracownik Instytutu Misesa, jest autorem kilkunastu książek, ostatnio Real Dissent: A Libertarian Sets Fire to the Index of Allowable Opinion . Artykuły Toma ukazały się w dziesiątkach popularnych i naukowych periodyków, a jego książki zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. Tom jest gospodarzem Tom Woods Show , libertariańskiego podcastu, w którym każdego dnia tygodnia pojawia się nowy odcinek. Wraz z Bobem Murphym współprowadzi Contra Krugman , cotygodniowy podcast, który obala artykuł Paula Krugmana w New York Times .

Interesujące, prawda?

Czy szukałeś poza mass media informacji o wielkim kryzysie z lat 30-tych XX wieku?
Czy opierasz swoje wnioski w oparciu o fakty i dogłębną analizę, ciągle poszukując nowych informacji?
Wykorzystaj do poszukiwań przeglądarkę https://duckduckgo.com/

Źródło: https://mises.org/library/great-gold-robbery-1933

Udostępnij wpis swoim znajomym aby mogli zapoznać się z pełnym spektrum informacji i wyrobili sobie własne zdanie nt obecnej sytuacji na Ziemi. ​

Wpisy powiązane

Leave Comments