Przez Pragmatyk dnia piątek, 16 czerwiec 2023
Kategoria: Finanse

150 lat ekspansji kredytowej banków dobiega końca

Prawne sformalizowanie tworzenia kredytu bankowego rozpoczęło się wraz z brytyjską Ustawą o Karcie Bankowej z 1844 r. Doprowadziło to do regularnego cyklu ekspansji i upadku niespłaconych kredytów bankowych.

Błędnie przypisywana biznesowi, geneza cyklu boomów i spadków znajduje się w kredycie bankowym. Polityka pieniężna ewoluowała wraz z próbami kontrolowania cyklu z dodatkową interwencją, co doprowadziło do porzucenia zdrowego pieniądza.

Dziś stoimy w obliczu nieskończonej inflacji monetarnej jako ostatecznego rozwiązania 150 lat niepowodzeń monetarnych. Nadchodząca zapaść systemowa i monetarna prawdopodobnie oznaczać będzie koniec znanych nam cykli ekspansji kredytu bankowego i ostateczny upadek walut fiducjarnych.

Ten artykuł jest oparty na przemówieniu, które wygłosiłem w poniedziałek w Europejskim Instytucie Ludwiga von Misesa w Brukseli.

Wstęp

Abyśmy mogli zrozumieć stojące przed nami wyzwania finansowe i bankowe, w tym artykule przedstawiono tło historyczne i techniczne. Ale najpierw musimy znaleźć właściwą ważną definicję, i to jest przyczyna okresowego cyklu wzrostów i spadków. Cykl aktywności gospodarczej nie jest cyklem handlowym czy biznesowym, ale cyklem kredytowym. Jest to spowodowane bankowością z rezerwą cząstkową i pożyczaniem pieniędzy przez banki. Następnie obserwuje się wpływ na biznes, ale nie jest to przyczyna leżąca u podstaw.

Nowoczesna bankowość ma swoje korzenie w angielskiej ustawie Bank Charter Act z 1844 r., która doprowadziła do powstania praktyki pożyczania pieniędzy, powszechnie określanej jako bankowość z rezerwą cząstkową. Bankowość z rezerwą cząstkową jest zdefiniowana jako udzielanie pożyczek i przyjmowanie depozytów klientów w ilościach będących wielokrotnością kapitału własnego banku. 

Orzecznictwo w następstwie Ustawy z 1844 r., uznając bardziej status quo za ustalony precedens niż podstawy prawa rzeczowego, orzekło, że depozyty nieregularne (depozyty na przechowanie) nie różnią się od pożyczki. Wyrok sędziego Lorda Cottenhama w sprawie Foley v. Hill (1848) 2 HLC 28 to decyzja sądowa odnosząca się do fundamentalnego charakteru banku, w której stwierdzono, że:

Pieniądze umieszczone w depozycie bankiera są pod każdym względem pieniędzmi bankiera, z którymi może zrobić, co mu się podoba. Nie jest winny naruszenia zaufania przy jej zatrudnianiu. Nie odpowiada przed dyrektorem, jeśli naraża to na niebezpieczeństwo, jeśli angażuje się w przypadkowe spekulacje…"

Było to niewątpliwie najważniejsze rozstrzygnięcie ostatnich dwóch stuleci nad pieniędzmi. Dziś nie znamy nic innego poza prawnie potwierdzoną bankowością opartą na rezerwie cząstkowej. Jednak solidna lub uczciwa bankowość z bankami pełniącymi rolę powierników istniała na wieki przed ustawą z 1844 r., A jakiekolwiek zepsucie statusu powierniczego było uważane za oszustwo.

Ta decyzja do dziś kształtuje globalną bankowość. Stworzyło to fundamentalną wadę systemu solidnego pieniądza opartego na złocie, w wyniku którego Bank Anglii, jako prototyp banku centralnego, mógł emitować dodatkowe funty szterlingi tylko w całości zabezpieczone złotem. Tymczasem bank komercyjny mógłby pożyczać pieniądze, których wypłata tworzyła salda depozytów. Tworzenie tych depozytów na poziomie całego systemu oznaczało, że wszelkie nadwyżki i niedobory między bankami można było łatwo wyrównać za pomocą pożyczek międzybankowych.

Grupowe myślenie bankierów i cykl kredytowy

Podczas gdy pojedynczy bank mógł rozszerzyć swój bilans, implikacje wszystkich banków, które zrobiły to samo, mogły umknąć wczesnym pionierom bankowości działającym na mocy ustawy z 1844 r. Tak więc, gdy ich bilanse powiększyły się do wielokrotności kapitału własnego banku, nie było powodu do niepokoju. Przecież tak długo, jak bank dbał o swoją reputację, zawsze miał dostęp do nieformalnego rynku międzybankowego. I tak długo, jak będzie mógł wezwać pożyczki w krótkim czasie, niedopasowanie czasu trwania między finansowaniem z depozytów gotówkowych a portfelem pożyczek zostanie zminimalizowane.

Doświadczenie pokazało, że od czasu wejścia w życie Ustawy o Karcie Bankowej ekspansja kredytu bankowego prowadzi do cyklu ekspansji kredytowej, nadmiernej ekspansji, a następnie nagłego skurczenia. Skala pożyczek bankowych była określana przez jego kierownictwo, przy czym na pożyczkodawców w równym stopniu wpływa ich własna psychologia tłumu, jak i holistyczne spojrzenie na ryzyko. 

Oczywiście ekspansja kredytu bankowego zwiększa aktywność gospodarczą, rozsiewając ciepłe poczucie poprawy perspektyw gospodarczych i przyczyniając się do dalszego wzrostu zaufania bankierów. Wtedy wydaje się bezpieczne i rozsądne podjęcie jeszcze większej działalności pożyczkowej bez zwiększania kapitału banku.

Ponieważ zyski szybko rosną, ponieważ kredyty są wielokrotnością kapitału własnego banku, pewni siebie bankierzy zaczynają myśleć strategicznie. Obniżają swoje marże kredytowe, aby przyciągnąć biznes, który uważają za ważny dla długoterminowej przyszłości ich banku, wiedząc, że mogą dalej zwiększać kredyt w kontekście poprawiających się warunków ekonomicznych, aby zrekompensować niższe marże. Zaczynają chronić marże, zaciągając krótkie pożyczki od deponentów i oferując przedsiębiorstwom pożyczki terminowe, czerpiąc korzyści z rosnącego nachylenia krzywej dochodowości.

Dostępność taniego finansowania zachęca z kolei przedsiębiorstwa do zwiększania zysków poprzez zwiększanie stosunku zadłużenia do kapitału własnego w swoich przedsiębiorstwach oraz finansowanie ekspansji biznesowej poprzez zadłużenie. Do tej pory bank prawdopodobnie będzie zarabiał na odsetkach netto od pożyczek w wysokości ośmiokrotności lub dziesięciokrotności jego własnego kapitału. Oznacza to, że marża odsetkowa w wysokości 2 proc. netto to 20 proc. zwrotu dla akcjonariuszy banku.

Nic tak nie zwiększa pewności siebie, jak zyskowny sukces, a granica między nią a nadmierną pewnością siebie jest naturalnie zatarta przez pychę. Psychologia tłumu napędzana przez odnoszący sukcesy biznes bankowy prowadzi do dostępności kredytu zbyt dużej dla przyzwoitych kredytobiorców, aby mogli z niego skorzystać, więc nieuchronnie ekspansja kredytowa staje się okazją do finansowania słabo przemyślanych propozycji kredytowych.

Nadpodaży rynku kredytem banki zaczynają rozszerzać swoje zainteresowania w innych kierunkach. Finansują przedsiębiorstwa za granicą, nieświadome faktu, że mają mniejszą kontrolę nad zabezpieczeniami i ogólnie zadośćuczynieniem prawnym. Rozwijają się, wchodząc w inne linie biznesowe związane z bankowością, zakładając, że ich umiejętności jako bankierów mogą zostać z zyskiem rozszerzone na te inne linie biznesowe. Niemal współczesnym przykładem była nieudana ekspansja Deutsche Banku w globalną bankowość inwestycyjną i główny obrót zagranicznymi papierami wartościowymi i towarami. I kto może zapomnieć ofertę Royal Bank of Scotland na ABN-Amro, podobnie jak cykl kredytowy osiągnął szczyt przed ostatnim kryzysem kredytowym.

W czasie, gdy ich bilanse powiększyły się do wielokrotności ich własnego kapitału, tłum bankowców ma marże kredytowe zbyt niskie, aby zrekompensować ryzyko. Złe długi wynikające z ich bardziej agresywnych decyzji kredytowych zaczynają się materializować. Jeden bank, który zaczyna wyciągać rogi, gdy widzi, że jest na skraju wyczerpania, może prawdopodobnie zostać zwietrzały przez system. Ale inni bankierzy zatrzymają się i pomyślą o własnym ryzyku, mając na uwadze, że dźwignia operacyjna działa na dwa sposoby.

Może to być naznaczone nieoczekiwanym wydarzeniem lub po prostu pozorną utratą byczego impetu. Gdy nieściągalne długi zaczynają mieć wpływ, myślenie grupowe szybko sprawia, że ​​bankierzy nie są chciwi na więcej biznesu, a zaczynają się go bać. Początkowo banki przestają oferować kredyt obiegowy, kredyt w rachunku bieżącym, który smaruje działalność gospodarczą. Ale wcześniejsze decyzje kredytowe zaczynają być ujawniane jako złe, gdy kurek kredytowy jest zakręcony, a inwestycje w obcych krajach zaczynają odzwierciedlać ich prawdziwe ryzyko. Kredyty na rynku międzybankowym wysychają dla banków o złej lub marginalnej reputacji, a banki zaczynają zgłaszać straty. Chciwość szybko przeradza się w strach.

Cykl ekspansji kredytowej banków przechodzi następnie w kryzys kredytowy, w którym coraz więcej banków jest narażonych na zaciąganie złych kredytów i niewypłacalność. Następuje załamanie działalności gospodarczej. Z przerażającą szybkością cała nadzieja i szum stworzony przez ekspansję monetarną są niszczone przez jej kurczenie się.

Zanim bank centralny przekształcił się w przedstawiciela i regulatora licencjonowanych banków, opisany powyżej cykl kredytowy dostarczył kilku klasycznych przykładów. Overend Gurney był największym domem dyskontowym na świecie, handlującym wekslami, zanim dokonał długoterminowych inwestycji i stracił płynność. Kiedy boom kolejowy osłabł w 1866 roku, załamał się. Stopa procentowa banku wzrosła do 10% i doszło do powszechnych awarii. 

Potem był kryzys Baringa w 1890 roku. Słabe inwestycje w Argentynie doprowadziły do ​​bankructwa banku. Gospodarka argentyńska załamała się, podobnie jak brazylijska, która miała własną bańkę kredytową. Tym razem konsorcjum innych banków uratowało Baringsa. Nathan Rothschild zauważył, że gdyby Barings nie został uratowany, cały system bankowy w Londynie upadłby.

Z Barings wyszła akcja banku centralnego działającego jako pożyczkodawca ostatniej instancji, słynnie przewidziana i promowana przez Waltera Bagehota.

W XIX wieku stało się jasne, że psychologia tłumu w bankach, równowaga między chciwością a strachem przed udzielaniem pożyczek, prowadziła do powtarzającego się cyklu wzrostów i spadków kredytowych. Z upływem czasu bankierzy, którzy odzyskali równowagę po poprzednim kryzysie, zapomnieli o swoich lekcjach i wciąż powtarzali te same błędy. Analitycy promujący teorie cykli giełdowych i cykli aktywności gospodarczej nie muszą już dłużej szukać przyczyny.

W przypadku braku ekspansji kredytowej firmy pojawiałyby się i znikały w przypadkowy sposób. Skoordynowana ekspansja kredytowa to zmieniła, ponieważ przedsiębiorstwa powstawały w tym samym czasie, a potem wszystkie upadały w tym samym czasie. Proces twórczej destrukcji przeszedł od niezauważalnej ewolucji rynku do okresowego gwałtownego zdarzenia. Instytucje monetarne nadal ignorują korzyści płynące z przypadkowości zdarzeń. Zamiast tego podwajają się, koordynując swoje interwencje w skali globalnej, czego nieuchronną konsekwencją jest jeszcze bardziej wyraźne zaostrzenie cyklu kredytowego.

Wielkim błędem jest nazywanie tego powtarzającego się cyklu cyklem koniunkturalnym. Sugeruje to, że jest to spowodowane upadkiem wolnych rynków, kapitalizmu, podczas gdy w rzeczywistości jest to całkowicie spowodowane inflacją pieniężną i kredytową licencjonowaną i promowaną przez rządy i banki centralne.

Powstanie bankowości centralnej

Po kryzysie Baringsa w 1890 r. koncepcja pożyczkodawcy ostatniej instancji była powszechnie postrzegana jako rozwiązanie skrajności wolnego rynku. Początkowo oznaczało to, że bank wyznaczony przez rząd do reprezentowania go na rynkach finansowych i nadzorowania dostaw banknotów przyjął na siebie rolę koordynującego ratowanie banku znajdującego się w trudnej sytuacji, aby nie stał się on pełnoprawnym bankiem finansowym kryzys. Gdy obowiązywał standard złota, było to praktyczne ograniczenie roli banku centralnego.

Taka była ogólna sytuacja przed I wojną światową. W rzeczywistości nawet w ramach standardu złota w tle występowała znaczna inflacja pieniądza bazowego. W latach 1850-1914 naziemne zapasy złota wzrosły z około 5 000 ton do prawie 24 000 ton. Nie wszystko to poszło na złoto monetarne, ale o ilości, która się przełożyła, zadecydowali aktorzy ekonomiczni, którzy używali pieniędzy, a nie planiści pieniężni, jak ma to miejsce dzisiaj.

Na tym tle w grudniu 1913 roku powstał Bank Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych. Po I wojnie światowej stał się potężną instytucją pod przywództwem Benjamina Stronga. Te wczesne lata powojenne były burzliwymi czasami: z powodu inflacyjnego finansowania wojny ceny hurtowe w Stanach Zjednoczonych podwoiły się w latach 1914-1920, podczas gdy w Wielkiej Brytanii potroiły się. 

Po tym nastąpił powojenny kryzys i do połowy 1921 r. Bezrobocie w Wielkiej Brytanii wzrosło do 25%. W Stanach Zjednoczonych taryfy Fordney-McCumber z 1922 r. ograniczyły europejskim dłużnikom handel z Ameryką, niezbędny do spłaty ich długów dolarowych. Wiele krajów pogrążyło się w hiperinflacji, a plan Dawesa mający na celu ratowanie Europejczyków został zrealizowany w 1924 roku.

Podczas gdy Ameryka nadal stosowała standard złota, Wielka Brytania zawiesiła go i wróciła do niego dopiero w 1925 r. Podczas gdy politycy decydowali o ogólnej polityce, pozostawiono ją bankierom centralnym, takim jak Strong z Fed i Montague Norman z Banku Anglii, aby zarządzać opadem. Ich związek był najbardziej namacalnym dowodem na to, że banki centralne zaczęły ze sobą współpracować w interesie wzajemnej stabilności finansowej.

Mając wsparcie w postaci dużych rezerw złota, Strong był zwolennikiem ustalania cen poprzez zarządzanie podażą pieniądza, zwłaszcza po kryzysie w latach 1920-21. Jego polityka inflacyjna pomagała w zarządzaniu kursem dolara do funta szterlinga, wspierając funta szterlinga, który w tamtym czasie nie był poparty złotem. Strong podejmował również próby rozwoju rynku dyskontowego w USA, co jeszcze bardziej zawyżyło rynki kredytowe. Tak czy inaczej, gdy Fed stosował ekspansywną politykę pieniężną, a bankierzy komercyjni nabierali coraz większej pewności co do perspektyw kredytowych, inflacja monetarna napędzała to, co stało się znane jako szalone lata dwudzieste.

Zostało to gwałtownie zatrzymane w październiku 1929 r., kiedy cykl kredytowy się odwrócił i nastąpił krach na giełdzie. Od góry do dołu, w tym miesiącu Dow spadł o 35%. Przyczyną była zgoda Kongresu na ustawę taryfową Smoota-Hawleya w dniu 30 października, powszechnie uznawaną wówczas za list samobójczy dla gospodarki i rynków, poprzez podniesienie ceł handlowych do średnio 60% ze średniej Fordney-McCumber wynoszącej 38%. . Prezydent Hoover podpisał ją w czerwcu następnego roku i do połowy 1932 roku Wall Street spadła o 89%.

Przy tak wyraźnym sygnale dla bankierów nie jest zaskoczeniem, że włączyli swoje rogi, zaciągając kredyty, bez wyjątku doprowadzając swoich klientów do bankructwa. Cała ekspansja kredytu bankowego od 1920 r. została odwrócona do 1934 r. Małe banki bankrutowały tysiącami, przytłoczone złymi długami, zwłaszcza w sektorze rolniczym, a także utratą zaufania wśród deponentów.

Depresja lat trzydziestych przyćmiła politykę w gospodarkach kapitalistycznych na następne czterdzieści lat. Zamiast wyciągać wnioski z destrukcji spowodowanej cyklami kredytów bankowych, ekonomiści podwoili argumenty, twierdząc, że rozwiązaniem jest większa inflacja pieniężna i kredytowa

Aby pomóc odzyskać nastroje gospodarcze, Keynes opowiadał się za wydawaniem przez rządy wydatków deficytowych, aby nadrobić zaległości. Zalecił odejście od oszczędzających jako dostawców kapitału na inwestycje, a państwo odgrywa bardziej aktywną rolę w zarządzaniu gospodarką poprzez wydatki deficytowe i inflację monetarną.

Drukowanie pieniędzy, zwłaszcza dolarów, było kontynuowane pod pozorem wymienialności złota w powojennym systemie z Bretton Woods. Ameryka miała ogromne rezerwy złota; do 1957 r. było ich ponad 20 000 ton - jedna trzecia szacowanych wówczas naziemnych zapasów złota. Czuł się bezpiecznie, finansując najpierw wojny koreańskie, a potem wietnamskie, drukując dolary na eksport. Nic dziwnego, że doprowadziło to do upadku londyńskiej puli złota pod koniec lat 60. i zawieszenia przez prezydenta Nixona listka figowego wymienialności dolara na złoto w sierpniu 1971 r.

Kiedy dolar został uwolniony od dyscypliny złota, powtarzający się cykl kredytu bankowego został wzmocniony przez nieskrępowaną inflację pieniądza bazowego, proces ten trwa do dziś.

Bieżąca pozycja

Od przełomu tysiącleci miały miejsce dwa światowe kryzysy kredytowe: pierwszy to deflacja bańki internetowej w latach 2001-2002, a drugi to kryzys finansowy z lat 2008-09, który zniszczył Lehmana. Z tych wydarzeń jasno wynikało, że debata na temat pokusy nadużycia została rozstrzygnięta na rzecz wspierania nie tylko banków, ale także dużych przedsiębiorstw i wycen giełdowych. Co więcej, deficyty budżetowe Ameryki stawały się stałą cechą.

Cykliczny rytm ekspansji i kryzysu kredytu bankowego odbywał się na tle rosnącego transferu bogactwa z sektora produkcyjnego za pośrednictwem bazowej inflacji monetarnej. Beneficjentami byli rząd i finanse nieprodukcyjne, a także wielcy spekulanci w postaci funduszy hedgingowych. Dowody tego transferu bogactwa poprzez wpływ na ogólny poziom cen konsumpcyjnych były coraz bardziej tłumione metodami statystycznymi. Podczas gdy oficjalny wskaźnik inflacji cen konsumpcyjnych został ustalony na poziomie jednego lub dwóch procent, niezależni analitycy (Shadowstats i Chapwood Index) uważają, że prawdziwa liczba jest bliższa dziesięciu procentom.

W takim przypadku użycie realistycznego deflatora cen mówi nam, że gospodarka Stanów Zjednoczonych i przypuszczalnie innych gospodarek w ostatnich latach kurczyła się w ujęciu realnym. Co więcej, PKB, nominalny lub realny, jest przerażającym wskaźnikiem postępu gospodarczego, będącym niczym więcej niż miarą rosnących ilości rządowych śmiesznych pieniędzy pompujących gospodarkę. Nie mówi nam, w jaki sposób te pieniądze są wykorzystywane i jakie korzyści faktycznie z nich płyną, ani jaki jest stopień zniekształcenia cen, jakie generuje.

Trudno uniknąć konkluzji, że manipulowanie statystykami w celu ukrycia dowodów jest ostatnim rzutem fiducjarnej waluty, tak jak cesarz Dioklecjan załamał rzymską gospodarkę, tłumiąc dowody wzrostu cen swoim edyktem o cenach maksymalnych w 301 rne.

To prowadzi nas do obecnej pozycji, która rośnie, wyglądając jak na skraju kolejnego cyklicznego kryzysu. Jeśli tak, oznacza to koniec okresu znacznie większej ekspansji monetarnej i kredytowej niż w poprzednich cyklach, co zbiegło się z podobną do Smoota-Hawleya wojną handlową między dwiema największymi światowymi gospodarkami.

Następujące ogólne czynniki mają znaczenie dla prawdopodobnego czasu wystąpienia kryzysu kredytowego:


Nadchodzący kryzys kredytowy może powtórzyć ten z lat 1929-32

Niezwykła ilość kreacji monetarnej w ciągu ostatnich dziesięciu lat i wojna handlowa między USA a Chinami w ostatnich dwóch ostatnich przerażająco przypominają koniec 1929 r., kiedy połączenie końca cyklu kredytowego i eskalacji protekcjonizmu handlowego połączyło się, by siać finansowe zniszczenie na skala globalną. Stoimy w obliczu możliwej powtórki doświadczeń z lat 1929-32 i następującej po nich depresji. Długoterminowa ekspansja światowego handlu już się zatrzymała. Wtórny wpływ na gospodarki takie jak niemiecka jest niekwestionowany.

Nawet jeśli w nadchodzących tygodniach zostanie uzgodnione zakończenie wojny handlowej między USA a Chinami, kryzys został wywołany, a nasze dowody empiryczne sugerują, że będzie się pogłębiał. Wydaje się, że zdrowy rozsądek w polityce handlowej raczej nie zwycięży, ponieważ konflikt jest znacznie głębszy niż tylko handel, a zamieszki w Hongkongu są częścią ogólnego obrazu.

Chińczycy uważają, że Ameryka zdestabilizowała Hongkong nie bez powodu: Departament Skarbu USA stał się zależny od otrzymywania lwiej części międzynarodowych przepływów portfeli w celu wsparcia dolara i sfinansowania deficytu budżetowego USA, a własne żądania inwestycyjne Chin są zagrożeniem. W sytuacji, gdy hegemonia dolara jest atakowana, a Chiny poszukują tych samych przepływów portfelowych, aby inwestować we własne projekty infrastrukturalne za pośrednictwem łącza Hong Kong Shanghai Connect, Hongkong musiał zostać zdestabilizowany.

Z tego i innych powodów taryfy handlowe są tylko częścią szerszej wojny finansowej, która coraz bardziej będzie się nasilać, a nie słabnąć. Ponieważ jego polityka handlowa przyniosła odwrotny skutek, prezydent Trump znajduje się obecnie pod presją czasu przed wyborami za rok. Kongres grozi mu postawieniem w stan oskarżenia w związku z aferą ukraińską, a jego popularność przed rokiem wyborczym pozostaje niewielka. Zaapelował nawet do Jaya Powella, prezesa Fed, aby wprowadził ujemne stopy procentowe w celu pobudzenia gospodarki. Wycofanie się w sprawie Chin jest mało prawdopodobne, ponieważ byłoby to porażką polityki prezydenckiej.

Jak będzie wyglądał rozwijający się kryzys?

Najwyraźniej banki centralne zareagują na następny kryzys kredytowy jeszcze większą ekspansją ilości pieniądza niż w czasie kryzysu Lehmana jedenaście lat temu. Konsekwencją tej inflacji monetarnej wydaje się być pewne, że doprowadzi ona do jeszcze większego tempa utraty siły nabywczej walut fiducjarnych, niż wskazują to obecnie niezależne oceny inflacji cenowej.

Inflacja pieniężna prawdopodobnie będzie skierowana na rozwiązanie dwóch szerokich problemów: zapewnienie siatki bezpieczeństwa dla banków i dużych przedsiębiorstw, a także finansowanie rosnących deficytów budżetowych. Dlatego skala luzowania ilościowego, które będzie miało kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tych celów, gwałtownie wzrośnie.

Wpływ na rynki będzie różnił się od powtórki przykładu z lat 1929-32 pod jednym kluczowym względem. Dziewięćdziesiąt lat temu dwie główne waluty, dolar i funt szterling, miały standard wymiany złota, co oznaczało, że w czasie kryzysu ceny aktywów i towarów były faktycznie mierzone w złocie. Dziś nie ma wsparcia w złocie, a ceny będą mierzone rosnącymi ilościami walut fiducjarnych.

Ceny mierzone w walutach fiducjarnych zostaną ostatecznie określone przez przebieg polityki pieniężnej. Ale w ujęciu realnym prognozy przewidują powtórkę warunków, które dotknęły rynki i gospodarki podczas i po krachu na Wall Street w 1929 roku. Kolejną różnicą w porównaniu z latami kryzysu jest to, że obecnie zachodnie rządy mają rozległe zobowiązania prawne w zakresie zapewnienia swoim obywatelom dobrobytu, którego koszt realnie rośnie. Dodajmy do tego koszt rosnącego bezrobocia i spadek wpływów z podatków, a zobaczymy, że deficyty budżetowe i długi będą szybko rosły nawet w przypadku umiarkowanej recesji.

To prowadzi nas do dodatkowego problemu, który prawdopodobnie będzie widoczny w drugiej fazie kryzysu kredytowego. Ponieważ staje się oczywiste, że siła nabywcza walut fiducjarnych jest osłabiana w tempie, którego nie da się ukryć metodami statystycznymi, zdyskontowana wartość przyszłego pieniądza odzwierciedlona w jego preferencji czasowej będzie rosła niezależnie od polityki stóp procentowych. W rezultacie pożyczkobiorcy będą musieli stawić czoła rosnącym stopom procentowym, aby zrekompensować zarówno rosnącą preferencję czasową, jak i dodatkowe ryzyko związane z udzielaniem pożyczek różnym kategoriom pożyczkobiorców.

Poza zamknięciem praktycznie całego finansowania dłużnego dla przedsiębiorstw i coraz bardziej zadłużonych konsumentów, spowoduje to spustoszenie wśród rządów przyzwyczajonych do zaciągania pożyczek na stłumione lub nawet ujemne stopy procentowe. Ceny istniejących obligacji spadną, a banki obciążone długiem rządowym, aby skorzystać z regulacji bazylejskich, przekonają się, że ich szczupły kapitał, jeśli jeszcze jakiś zostanie, zostanie szybko zniszczony.

Świat walut fiducjarnych stoi przed nie mniej niż ostatnim huraganem. Rzeczywiście, niektórzy z bardziej przewidujących bankierów centralnych wydają się być zaniepokojeni, że obecny system się wyczerpuje, a dolar jako światowa waluta rezerwowa nie nadaje się już do tego celu. Chcą znaleźć sposób na zresetowanie wszystkiego, badając rozwiązania, takie jak cyfryzacja waluty za pomocą łańcuchów bloków, pozbycie się gotówki i znalezienie innych sposobów kontrolowania kaprysów wolnego rynku.

Żaden z nich nie zadziała, ponieważ nawet nowa forma pieniądza będzie potrzebna, aby uratować finanse rządowe i zapobiec bankructwu finansowemu i gospodarczemu poprzez inflację. Przyspieszenie tempa kreacji monetarnej w celu rozwiązania tych problemów pozostanie jedynym problemem leżącym u podstaw niepowodzenia systemu kreacji kredytu i pieniądza: niemożnością wyjścia z pułapki zadłużenia, która usidliła nas wszystkich.

Tak jak Niemcy przekonały się w 1923 r., inflacja pieniężna jako sposób finansowania zobowiązań rządowych i innych zobowiązań ekonomicznych jest procesem, który szybko wymyka się spod kontroli. W końcu ludzie rozumieją oszustwo związane z dewaluacją i zaczynają pozbywać się waluty fiducjarnej tak szybko, jak to możliwe. Nie ma wtedy żadnej wartości.

Zakończenie reżimu pieniądza fiducjarnego musi zakończyć powtarzające się cykle kredytu bankowego legitymizowanego od 1844 roku. Socjalizm pieniądza poprzez inflacyjną dewaluację zostanie ujawniony jako oszustwo popełniane na zwykłych ludziach.

Interesujące, prawda?
Czy szukałaś/eś poza mass media informacji jak "elity" chcą przejąć kontrolę nad ludźmi?
Czy nigdy nie zastanawiałaś/eś się dlaczego banki prowokują wojny na całym świecie?
Czy opierasz swoje wnioski w oparciu o fakty i dogłębną analizę, ciągle poszukując nowych informacji?
Wykorzystaj do poszukiwań przeglądarkę https://duckduckgo.com/

Źródło:

https://www-algora-com.translate.goog/Algora_blog/2019/11/23/150-years-of-bank-credit-expansion-is-near-its-end?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=wapp


Udostępnij wpis swoim znajomym aby mogli zapoznać się z pełnym spektrum informacji i wyrobili sobie własne zdanie nt obecnej sytuacji na Ziemi.

Wpisy powiązane

Leave Comments